Szkice węgielkiem ” Transakcja ”

S z k i c e   w ę g i e l k i e m

T R A N S A K C J A

 

Przed chwilą widziałem jak poeta przebrany za bożą krówkę

jechał w ekwipażu zaprzężonym w motyle.

Mało mnie szlag nie trafił.

… Wracajmy jednak do naszej sprawy.

Czy ja tak wiele od ciebie oczekuję ?

Każę ci kogoś zamordować ?  Spalić Rzym ?

Jakąż ci to trudność sprawi  –  jeśli okażesz się obojętny

na sprawy swoich bliskich…

Wielka mi rzecz  :   udać, że się nie słyszy…

że się nie dowidzi…

że nie rozumiesz o co właściwie chodzi.

I gościu się odczepia !

A ty, człowieku, od razu odżyjesz !

 

Diabeł wykasował z oblicza uśmieszek

sięgnął ręką za siebie

by upewnić się, że ma swój ulubiony ogon.

 

–  Co w zamian ?  Co   j a   z tego będę miał ?

 

Dobre pytanie  :   transakcja to transakcja.

Moja odpowiedź jest taka :

ŻYJESZ  JAK  KRÓL

INNE   LUDZIE   ABSOLUTNIE   CIĘ   NIE   OBCHODZĄ

Ty… twoja familia… Wsjo.

Po prostu do łepetyny głupie myśli nie mają dostępu  :

” można było …  jednak…  coś… dla kogoś tam…  zrobić… ”

Nie ma takiej opcji.

 

To co  –  pasi ?  Podpisujemy ?

 

Chcesz się poradzić żony ?

Głupolu  –  twoja Jaśka sto lat temu to podpisała !

 

MELDUNEK

Szefie  –  jestem cały happy :

udało mi się udusić

jeszcze jedno sumienie

– – – – – – – – – – – – – – –

kwiecień 2013


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *